27/28.04.2019 – Zamość i okolice.

W ostatni kwietniowy weekend wybraliśmy się do Zamościa. Nie wszyscy wiedzą, że w tym mieście urodził i aż do rozpoczęcia studiów mieszkał Marek Grechuta. Dużą część życia spędził tutaj Bolesław Leśmian. Zwiedziliśmy Zamość a w drodze powrotnej odwiedziliśmy Krasnystaw oraz zwiedziliśmy ruiny zamku w Krupem. Krótka fotorelacja poniżej

23.03.2019 – Nałęczów i Wojciechów.

Poszukując wiosny wybraliśmy się z wizytą do Nałęczowa w odwiedziny do Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego. Podreperowawszy nadwątlone zimą zdrowie wybraliśmy się do Wojciechowa na pokaz kowalstwa prowadzony przez wszystkich kowali polskich. Weszliśmy na szczyt Ariańskiej Wieży i z góry udało się nam wypatrzeć wiosnę. Zapraszamy do krótkiej fotorelacji z wyjazdu.

11.03.2019 Zwiedzanie cmentarzy

W ciągu dwóch weekendów zwiedzaliśmy warszawskie cmentarze. Byliśmy na Cmentarzach Ewangelicko Augsburskim, Starych Powązkach i Żydowskim przy ulicy Okopowej. We wszystkich pięciu spacerach wzięło udział w sumie 190 uczestników. Mała fotorelacja z wydarzeń poniżej:

06.01.2019 – W Kostomłotach

W szóstym dniu stycznia 2019 roku wybraliśmy się do Kostomłotów by wziąć udział w obchodach prawosławnego święta Jordanu w jedynej na świecie parafii katolickiej obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Częścią obchodów jest procesja do źródła, gdzie dokonuje się aktu poświęcenia wody. Nasza grupa wzięła udział w obchodach od początku do końca a w galerii kilka zdjęć z procesji.

24.06.2018 – Skierniewice i okolice.

W niedzielę 24 czerwca mieliśmy okazję zwiedzać skierniewicką parowozownię oraz miasto i okolice. Parowozownia to pierwszy i największy w kraju prywatny zbiór taboru kolejowego z okresu historycznego. Właścicielem eksponatów jest Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei. Tworzy ono najstarszą i zarazem największą w Polsce grupę miłośników kolei. Zwiedziliśmy również Pałac Prymasów, na kolejowym dworcu spotkaliśmy Stanisława Wokulskiego

12.05.2018 – Na Podlasie!

W sobotę 12 maja 2018 trafiliśmy na pogranicze Mazowsza i Podlasia. W pięknych okolicznościach przyrody każdy znalazł coś dla siebie – piękne widoki oraz łono natury, urodziwą księżniczkę nad skrzynią skarbów oczekującą na wybawiciela, dobrze wyposażoną salę tortur w nadgranicznym kasztelu, żubra do pogłaskania, Bogusława Wołoszańskiego do sfotografowania i historię regionu oraz Polski do odkrycia.

24.03.2018 – Na spotkanie z Kazimierzem Wielkim. Kazimierz nad Wisłą.

Kazimierz przywitał nas ciepło i słonecznie. Nie musieliśmy specjalnie szukać śladów wiosny ponieważ wiosna rozgościła się absolutnie. Przynajmniej w tym dniu. Śnieg topił się pod butami i woda strugami spływała ku Wiśle. Przeszliśmy bulwarami, przejechaliśmy ekobusikami, wspięliśmy się do Zamku i na wieżę. Tego dnia mieliśmy niewątpliwe wiosenną pogodę. Zapraszamy do krótkiej fotorelacji.

03.02.2018 – Synagoga w cieniu zamkowej wieży. Tykocin.

W pierwszą sobotę lutego wybraliśmy się, do jednego z najstarszych i najpiękniejszych miast na Podlasiu, do Tykocina. Trzymał tu swe królewskie skarby sam Zygmunt August. Tu ulokowano arsenał Rzeczypospolitej. Arrasy, które możemy podziwiać dzisiaj na Wawelu „wypożyczono” z tykocińskiego zamku na czas pogrzebu Zygmunta Augusta. Do Tykocina nigdy nie wróciły. Miasto w trakcie swej historii

27.01.2018 – Na spotkanie z Anną Wazówną. Golub Dobrzyń.

W sobotę, 27 stycznia, wybraliśmy się do Golubia na poszukiwanie ducha księżnej Anny. Dokładnie spenetrowaliśmy wszystkie zakamarki zamku od krypty i sali tortur poczynając a na zbrojowni i sali biesiadnej kończąc. Weszliśmy na wieżę kościoła pod wezwaniem świętej Katarzyny Aleksandryjskiej, podziwialiśmy lokalną szkołę podstawową, zajrzeliśmy na golubski rynek ale Anny Wazówny nie znaleźliśmy. Niemniej po

07.10.2017 – Nałęczów śladami Bolesława Prusa (i nie tylko).

W minioną sobotę, siódmego października, odwiedziliśmy między innymi Bolesława Prusa. Nie w Warszawie ale tam, gdzie znalazł spokój i mógł odpocząć od trapiących go lęków i fobii. Spotkaliśmy Stefana Żeromskiego, Michała Elwiro Andriollego i Anioła Zmartwychwstania o twarzy przedwojennej gwiazdy kina – Zofii Wernickiej. Oddychaliśmy powietrzem doskonale wpływającym na dolegliwości układy krążenia i dolegliwości sercowe.